Strona główna » Lekkie kremy na lato – moje top 6

Lekkie kremy na lato – moje top 6

Spis treści

  1. Lekkie kremy na lato – moje top 6
  2. Lekka emulsja normalizująca BasicLab
  3. Nawilżający krem do twarzy CeraVe
  4. Lekki hydro-krem z niskocząsteczkowym Kwasem Hialuronowym Bielenda Professional
  5. Kwas hialuronowy w wodnym kremie do twarzy Pharmaceris
  6. Nawilżający krem balansujący Soraya
  7. Lekki nawilżający aqua-gel do twarzy Bielenda Water balance

Zbliżają się upalne, letnie dni, więc coś czuję, że cięższe, bogatsze kremy pójdą w odstawkę, a w zamian w pielęgnacji postawimy na coś lekkiego. Zdecydowanie może się więc przydać zestawienie z moimi top 6 lekkich kremów.

Lekkie kremy na lato – moje top 6

moje-top-6-lekkich-kremów-na-lato

Lekka emulsja normalizująca BasicLab

– lekka emulsja normalizująca BasicLab to 50ml/99,90zł

– wygodne opakowanie air less – jest higieniczne, łatwo dozować odpowiednią porcję, ale też nie wiadomo ile produktu pozostało jeszcze w środku

– wyczuwalny zapach – dla mnie jest taki dość neutralny, może trochę jak takie zwykłe, szare mydełko (większość produktów zawierających CBD ma właśnie taki lekko specyficzny zapach i może tutaj to jest właśnie to), dość szybko wietrzeje

– niesamowicie lekka formuła – w konsystencji to trochę taki żelo -krem, który nie obciąża skóry i po wchłonięciu kompletnie go nie czuć

– nie zostawia ani tłustej, ani lepkiej warstwy na skórze

– lekka emulsja normalizująca BasicLab błyskawicznie się wchłania

– przy zbyt grubej warstwie potrafi się zrolować (producent podkreśla, aby nanieść na skórę niewielką ilość)

– w składzie jest to, co mnie przekonuje do tego kremu, czyli: 3% kompleksu komórek macierzystych z noni, który wycisza zmiany trądzikowe i reguluje wydzielanie sebum, 1% glicyryzyny również regulującej pracę gruczołów łojowych, kannabidiol o działaniu kojącym, nawilżającym i łagodzącym, regenerująca adenozyna, sarkozyna i wierzbownica Fleishera hamujące nadprodukcję sebum

moje-top-6-lekkich-kremów-na-lato-3

Moja opinia:

Muszę przyznać, że bardzo dużo oczekiwałam po tym kremie, jako osoba ze skórą przetłuszczającą się w strefie T i z problemem zaskórników właśnie w tym rejonie. Stosowałam go codziennie rano, a czasami również wieczorem. Ogromnym plusem tego produktu jest lekkość przy jednoczesnym dobrym nawilżaniu skóry, więc tutaj skóry tłuste i mieszane będą zadowolone. Krem lekko matuje skórę (u mnie to współgrało z podkładem). Po jego aplikacji faktycznie mniej się ona wyświeca w ciągu dnia, makijaż dłużej wygląda dobrze bez konieczności poprawek. Krem ma działanie kojące, po jego aplikacji czuje się po prosto komfortowo, skóra jest miękka i mniej się błyszczy. Nie zauważyłam wpływu na zmniejszenie widoczności porów.

Nawilżający krem do twarzy CeraVe

– 45,99zł/52ml

– higieniczne opakowanie w formie tubki z pompką

– bezzapachowy

– kremowa konsystencja, nie spływa przy nakładaniu

– nawilżający krem do twarzy CeraVe łatwo się rozprowadza

– fajny skład (ceramidy, kwas hialuronowy, niacynamid)

– nie roluje się pod makijażem

– nawilżający krem do twarzy CeraVe jest wydajny

moje-top-6-lekkich-kremów-na-lato-4

Moja opinia:

Producent zastosował technologię MVE, która pozwala stopniowe uwalnianie odżywczych składników przez cały dzień i może to jest kluczem do długotrwałego nawilżenia, jakie daje ten krem. 

Lekki hydro-krem z niskocząsteczkowym Kwasem Hialuronowym Bielenda Professional

– 50ml/76,99zł

– opakowanie airless – taka forma z pompką jest bardzo wygodna i higieniczna. Można być zaskoczonym, że produkt się skończył, jeśli nie kontroluje się metodą pod światło ile produktu pozostało w opakowaniu.

– bardzo lekki, przyjemny zapach – jest na tyle neutralny i szybko znika, że czasem na niego w ogóle nie zwracam uwagi

– mega lekka formuła – bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania nie pozostawiając na skórze nieprzyjemnego, tłustego filmu, ale delikatnie wyczuwa się lepkość – jak dla mnie to jest typowe przy produktach z kwasem hialuronowym

– lekki hydro-krem z niskocząsteczkowym Kwasem Hialuronowym ma w składzie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, trehaloza, skwalan, fermenty, minerały morskie, ekstrakt z czerwonych alg, chlorella

– nie zapchał i nie spowodował u mnie wysypu niedoskonałości

– lekki hydro-krem z niskocząsteczkowym Kwasem Hialuronowym sprawdził mi się pod makijaż – nic się nie rolowało, nie było widać suchych skórek

moje-top-6-lekkich-kremów-na-lato-2

– łagodzi skórę i pozostawia ją jedwabiście miękką, przyjemną w dotyku, sprężystą

– dobrze nawilża – dla mojej przetłuszczającej się w strefie T i skłonnej do zapychania skóry sprawdził się świetnie. Pozostawiał ją dobrze nawilżoną i ukojoną

– pod kątem działania i formuły to jeden z lepszych kremów na lato, jakie testowałam. Nie mam jednak pewności czy dla cer suchych i bardziej wymagających sprawdzi się również w sezonie jesienno – zimowym

Kwas hialuronowy w wodnym kremie do twarzy Pharmaceris

– tubka z aplikatorem w formie zwężanego dziubka

– lekka, żelowo – kremowa formuła

– przyjemny, delikatny zapach

– nie roluje się pod makijażem

– szybko się wchłania, nie zostawia lepiej i tłustej warstwy

– w składzie: kwas hialuronowy – nawilżenie, pro-glucoseZe o właściwości wiążące wodę, Immuno-Prebiotic oraz Leukine-barrier – odbudowują uszkodzoną barierę ochronną skóry, łagodzą podrażnienia

moje-top-6-lekkich-kremów-na-lato-1

Moja opinia i spostrzeżenia:

Krem jest bardzo leciutki, co mi niesamowicie odpowiada, tym bardziej, że często aplikuję go na dzień pod SPF. Wieczorem stosuję na 2 sposoby – albo jako baza pod bogatszy krem, albo solo. Derokosmetyk nawilża skórę (również przy używaniu solo), pozostawia ją przyjemnie miękką, nic się nie lepi. Myślę, że wielu osobom z cerą tłustą, z tendencją do przetłuszczania się może sprawdzić się latem – nawilży, ale nie oblepi i nie obciąży skóry.

Nawilżający krem balansujący Soraya

– przyjemny zapach jakby cytryna przełamana świeżością zielonej paproci

– zielona barwa –dzięki zawartości chlorofilu

– przystępna cena

– leciutka żelowo-kremowa formuła

– błyskawicznie się wchłania

– nawilżający krem balansujący nie zostawia tłustej ani lepkiej warstwy

– wydajny – potrzeba niewiele na jednorazową aplikację

– w składzie chlorofil, mirt cytrynowy, nawilżające i odżywiające algi chlorella oraz olej z awokado, nawilżający skwalan oraz skwalen, działająca antyoksydacyjnie witamina E

Nawilżający krem balansujący Chlorofil Soraya

Mimo, że nawilżający krem balansujący to krem nawilżający to po aplikacji ma się uczucie takiej świeżości – może to zasługa mirtu cytrynowego. Niektórym może przeszkadzać, że zostawia na skórze lekko świecącą powierzchnię, mimo że po całkowitym wchłonięciu mamy lekki mat. Po kremie skóra jest nawilżona i przyjemna, sprężysta w dotyku. Nie zauważyłam zapychania, czy wysypu niedoskonałości. Produkt świetnie sprawdza mi się w duecie z serum nawilżającym, które podbija efekt nawilżenia. Polubiłam go za lekkość i brak uczucia obciążania skóry. Dla cer tłustych może być strzałem w 10.

Lekki nawilżający aqua-gel do twarzy Bielenda Water balance

– lekki nawilżający aqua-gel do twarzy Bielenda Water balance to 50ml/19,99zł

– szklane, transparentne, ciężkie opakowanie z zakrętką – klasycznie trzeba zanurzyć palec/szpatułkę w produkcie żeby go nabrać

– lekki, przyjemny, świeży zapach, który nie utrzymuje się długo na skórze – ten sam dla całej serii

– ultralekka, żelowa formuła – gęsty żel, który z łatwością rozporwadza się po skórze

– niebieska barwa – zawiera 2 rodzje barwników, dla mnie mógłby pozostać bezbarwny (zapachy i barwniki często uczulają)

– wydajny

– lekki nawilżający aqua-gel do twarzy Bielenda Water balance szybko się wchłania

– pozostawia na skórze lekką, lepką warstwę – to chyba już klasyka przy żelowych formułach z kwasem hialuronowym

– nie roluje się pod makijażem

bielenda-water-balance-1

Moja opinia:

Super lekki i idealny na lato – w szczególności, jeśli trzymamy go w lodówce, bo daje dodatkowe uczucia chłodzenia, wpływał na redukcję mojej porannej opuchlizny. Krem nie pozostawia uczucia obciążenia czy obklejenia skóry. Nie jest to mistrz nawilżania, stosowałam go tylko rano (wieczorem stawiam na coś bogatszego) i tu swpradzał się bardzo dobrze. Mogłam nałożyć serum, krem, SPF, a na koniec często jeszcze podkład i to działało. Przy tylu warstwach nic się nie rolowało. Myślę, że na zimę i jesień raczej nie będzie dostatecznie sobie radził w moim przypadku. Lekko irytujące może być uczucie lepkości, ale ja przykrywam go SPF-em i to ginie.

Napiszcie w komentarzu czy znacie te kremy (:

grafika pod wpis

Spodobał Ci się mój wpis?

Zostaw po sobie komentarz i odwiedź mnie w mediach społecznościowych gdzie znajdziesz więcej ciekawych materiałów

Co powiesz na...?

7 thoughts on “Lekkie kremy na lato – moje top 6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *