Strona główna » Kilka słów o książkach: „Demony Rosji” oraz „O Ukrainie bez lukru”

Kilka słów o książkach: „Demony Rosji” oraz „O Ukrainie bez lukru”

Spis treści

  1. „Demony Rosji” – Witold Jurasz

  2. „O Ukrainie bez lukru” – Dominik Kurek

Ukraina i Rosja to dwa kraje, które nie schodzą z nagłówków gazet oraz programów informacyjnych. Mówi się o nich głównie w kontekście trwającej wojny, różnych obaw, czy rozterek, strachu. Chcąc dowiedzieć się choć trochę o życiu w tych krajach sięgnęłam po książki, które je opisują jednak pomijają wszechobecne patrzenie przez pryzmat ostatnich wydarzeń. Chciałabym w dzisiejszym wpisie wspomnieć o dwóch tytułach, które może i Was zaciekawią.

„Demony Rosji” – Witold Jurasz

W obecnej chwili wszyscy mamy pewne wyrobione już poglądy na temat Rosji i jej mieszkańców. Wiemy wiele z przekazów, jakie dostarcza na telewizja i nasi najstarsi członkowie rodziny, którzy często pamiętają jeszcze czasy II wojny światowej.

 

Książka Witolda Jurasza „Demony Rosji” może nie jest jakimś niesamowitym dziełem, które koniecznie trzeba przeczytać, nie pokazuje pełnego obrazu tego ogromnego kraju. Jednak autor przekazuje nam pewne ważne spostrzeżenia na temat Rosji i samych Rosjan. Z tych kilku krótkich zebranych w książce historii wyłania się obraz mentalności niepokazywanej przez pryzmat obecnie toczącej się wojny na Ukrainie. Możemy zobaczyć, że to nie tylko sama góra jest taka i owaka, ale spostrzec, jacy są żyjący w Rosji ludzie na co dzień, w zwykłych życiowych sytuacjach, jakie mają podejście i trochę też sposób bycia.

 

„Demony Rosji” Witolda Jurasza to książka, która pozwala dostrzec, że pewien stan umysłu i myślenie jest wpajane i staje się społeczną normą na lata, ciężko jest ją wyeliminować, zmienić, bo siedzi zbyt głęboko w umysłach ludzi wszystkich klas społecznych.

Kilka słów o książkach Demony Rosji oraz O Ukrainie bez lukru 2

„O Ukrainie bez lukru” – Dominik Kurek

Mamy pewne wyobrażenie również o Ukrainie i jej mieszkańcach, które jest obecnie mocno kształtowane przez sytuację, w jakiej ten kraj się znajduje. Warto jednak spojrzeć na to trochę szerzej, odrzucić pryzmat wojny, poznać sposób działania i mentalność ludzi, których w końcu tak licznie gościmy na naszych ziemiach.

 

Sama na Ukrainie byłam raz w życiu i w swojej głowie zawsze ścierały mi się skrajne informacje. Po pierwsze, że jest to kraj najbardziej urodzajnych gleb na świecie, niezwykle bogaty w zasoby surowców mineralnych. Jednocześnie kraj, z którego ludzie uciekają do pracy za granicę i są tańszą niż Polacy siłą roboczą, gdzie jest o wiele taniej niż u nas, bo mogę pozwolić sobie na jadanie w restauracjach bez patrzenia na ceny w karcie, ale gdzie jest też po prostu bieda.

 

Książka „O Ukrainie bez lukru” poprzez opisy pokazujące sytuacje, z jakimi się spotkał autor podczas mieszkania w Ukrainie i pracy z tym narodem przedstawia mentalność, sposób myślenia i działania ludzi i kraju. Może nie jest to obraz pełny jednak daje pewien pogląd, trochę objaśnia i powoduje, że w głowie pojawia się sporo pytań, które skłaniają do zagłębienia się w historię Ukrainy, a nawet bardziej relacji i dziejów polsko – ukraińskich.

 

Obecnie docierają do nas przeróżne historie, czasem prawdziwe, a często też nie, na temat zachowania Ukraińców po przyjeździe do naszego kraju. Może warto zapoznać się, choć trochę z tym jak świat wygląda w ich kraju, aby móc w przynajmniej w niewielkim stopniu spróbować ich zrozumieć. Myślę, że książka „O Ukrainie bez lukru” może być pomocna, ale warto też sięgnąć po inne, aby jeszcze bardziej poszerzyć swój obraz i perspektywę, być może o zupełnie odmienne doświadczenia innych autorów.

Kilka słów o książkach Demony Rosji oraz O Ukrainie bez lukru 1

Jeśli macie do polecenia jakieś tytuły o podobnej tematyce to zapiszcie mi w komentarzu. Chętnie przeczytam.

grafika pod wpis

Spodobał Ci się mój wpis?

Zostaw po sobie komentarz i odwiedź mnie w mediach społecznościowych gdzie znajdziesz więcej ciekawych materiałów

Co powiesz na...?

One thought on “Kilka słów o książkach: „Demony Rosji” oraz „O Ukrainie bez lukru”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *