Jesień i zima to idealny czas, by zanurzyć się w świecie romantasy – powieści, które łączą magię, namiętność i odrobinę mroku. Gdy za oknem wieje, pada, jest zimno, szybko robi się ciemno to z kubkiem gorącej herbaty książki romantasy przenoszą nas do krain pełnych emocji i niezwykłych bohaterów, rozgrzeją serce i pobudzą wyobraźnię. W tym wpisie znajdziesz kilka tytułów, które idealnie wpasują się w ten klimatyczny, jesienno-zimowy, miłosny nastrój.
„Bride” Ali Hazelwood - top książki romantasy, które musisz przeczytać tej jesieni i zimy
„Bride” autorstwa Ali Hazelwood to pełna emocji opowieść, która łączy w sobie magię, namiętność i typowy dla autorki humor. Książka przenosi nas do świata, gdzie wampiry, wilkołaki i ludzie żyją obok siebie w pewnym mało stabilnym układzie. Żeby go umocnić zaaranżowane zostaje małżeństwo z rozsądku między przedstawicielami dwóch wrogich ras, co staje się początkiem nieoczekiwanej historii miłosnej.
Główna bohaterka podejmuje się ukrytej misji, która ma związek z tajemniczym zniknięciem jej wieloletniej przyjaciółki. Poznając bliżej świat wilkołaków towarzyszą, odkrywa, że za chłodną fasadą jej męża kryje się znacznie więcej, niż mogłaby przypuszczać.
„Bride” autorstwa Ali Hazelwood to książka z humorem (wielokrotnie parsknęłam śmiechem przez któryś z tekstów głównej bohaterki), ale również wyciskacz łez, który rozgrzeje każde serce. Idealna dla fanów romansów (z odrobiną pikantnych szczegółów) w świecie fantasy. Ta historia ma swoją kontynuację, kolejną część i już wiem sięgnę po nią jeszcze tej jesieni.
„Córka niczyich światów”, „Dzieci upadłych bogów” Carissa Broadbent - top książki romantasy, które musisz przeczytać tej jesieni i zimy
To historia Tisaanah – dziewczyny, która od dziecka poznała, czym jest cierpienie i niewola. Przez lata marzyła tylko o jednym: o wolności. Kiedy w końcu udaje jej się uciec, los daje jej szansę nie tylko na ocalenie siebie, ale i tych, których musiała kiedyś porzucić.
Aby tego dokonać, Tisaanah musi wstąpić do Zakonów, organizacji zrzeszającej magów. Ale żeby dostać się do ich świata, musi najpierw zdać testy, przejść naukę do czego potrzebuje mentora – mistrza magii, który ją przygotuje. Trafia pod opiekę Maxantariusa Farlione – tajemniczego, przystojnego samotnika, władającego ogniem i nie znoszącego Zakonów. I tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda.
„Córka niczyich światów”, „Dzieci upadłych bogów” to opowieść o magii, odwadze i walce o wolność – nie tylko własną, ale i całych narodów. Tisaanah staje się marionetką nie tylko w rękach ludzi będących u władzy, ale również potwora, którego zgodziła się przyjąć do swojej duszy.
To, co najbardziej urzekło mnie w tej historii, to wątek miłosny. Nie ma tu taniego romansu ani przerysowanych scen. Uczucie między bohaterami rozwija się naturalnie, jest subtelne, głębokie i oparte na emocjonalnym zrozumieniu. To nie tylko miłość – to więź, która potrafi przetrwać wszystko.
Carissa Broadbent stworzyła świat, który nie przypomina żadnej innej powieści fantasy, jaką czytałam. Jest brutalny, a jednocześnie piękny. Pełen magii, politycznych intryg i emocji, które zostają z czytelnikiem na długo.
„Okno skąpane w mroku”, „Dwie splecione korony” Rachel Gilling - top książki romantasy, które musisz przeczytać tej jesieni i zimy
Główna bohaterka książek „Okno skąpane w mroku”, „Dwie splecione korony” Rachel Gilling, Elspeth, od dziecka nosi w sobie coś, co nazywa Koszmarem – starożytnego ducha, który mieszka w jej głowie. Już sam ten wstęp brzmi niepokojąco i jednocześnie intrygująco, a to dopiero początek tej historii.
Dzięki Koszmarowi Elspeth ma pewne nadprzyrodzone zdolności i ukrywa swoją magię przed całym światem. Podczas jednej z wędrówek Elspeth spotyka tajemniczego rozbójnika, Ravyna. Od tego momentu jej życie zmienia się całkowicie – zostaje wrzucona w świat intryg, kłamstw i cieni, gdzie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Wspólnie z nowymi towarzyszami wyrusza na niebezpieczną misję, by odnaleźć dwanaście Kart Opatrzności – klucz do ocalenia królestwa i być może uwolnienia jej od Koszmaru siedzącego w jej głowie.
W miarę jak historia się rozwija, Koszmar coraz bardziej przejmuje kontrolę nad jej umysłem, a atmosfera staje się coraz cięższa i poznajemy bliżej postać siedzącą w głowie Elspeth.
Rachel Gillig w książkach „Okno skąpane w mroku”, „Dwie splecione korony” cudownie buduje napięcie – świat Blunder jest mroczny, tajemniczy, pełen sekretów i politycznych rozgrywek. To, co mnie najbardziej urzekło, to sposób, w jaki autorka pokazuje magię – nie jako dar, ale coś, co ma swoją cenę. Magia w tej serii jest czymś, co potrafi zarówno uratować, jak i zniszczyć.
A jeśli zastanawiasz się, czy to typowe romantasy to odpowiedź brzmi: nie do końca. Wątek miłosny między Elspeth a Ravynem jest subtelny, delikatny i nie dominuje nad fabułą. To raczej tło, które pięknie dopełnia całą historię, dodając jej emocji, ale nie odciąga uwagi od głównej akcji.
Jak widzicie w tych propozycjach każdy znajdzie coś dla siebie i to nie tylko fani romantycznych, miłosnych historii.
💬 Dajcie znać w komentarzu czy znacie te tytuły i co jeszcze ze świata romantasy polecacie przeczytać tej jesieni.
📍 Zatrzymaj się na chwilę…
Zaciekawił Cię ten wpis?
Daj mi znać w komentarzu i wpadaj tu regularnie, żeby nie przegapić kolejnych treści!
Chcesz więcej?
Kliknij i zaobserwuj mnie na Instagramie – dzielę się tam beauty poradami, informacjami nie tylko o kosmetykach i szczyptą codziennej magii ✨📲
