Zacznę od gry w skojarzenia:
Marka Slavia Cosmetics -> dla mnie to produkty premium, przemyślane połączenia, innowacyjny dobór składników
Kasia Pondi -> ogrom wiedzy w tematach kosmetycznych i około kosmetycznych, pielęgnacyjnych, dbania o siebie, mistrzyni teorii i praktyki slow-aging (jak jej słucham i widzę to w głowie mam zawsze podziw, że tyle wie i stwierdzenie, że czas się dla niej zatrzymał w jej 20’s).
Z tego połączenia musiało powstać coś ciekawego i innego niż wszystko, co już mamy na rynku kosmetycznym. Liiftingujące serum z senolitykami spełniło to założenie.
Senolityki - czym są, jak działają
Senolityki to substancje, które wspierają eliminację starzejących się komórek skóry, których naturalnie, wraz z wiekiem nam przybywa.
Te starzejące się komórki potocznie nazywamy komórkami zombie, bo straciły swoją zdolność podziału, nie spełniają już swoich funkcji, ale nie umierają.
Komórki zombie wciąż pozostają w naszej tkance i niestety są aktywne metabolicznie – mogą wytwarzać toksyczne substancje zapalne, “zarażać” sąsiednie, zdrowe komórki, zamieniając je w kolejne komórki zombie.
Senolityki - czym są, jak działają
Efekt?
Im więcej komórek zombie tym większy stan zapalny, co jest równoznaczne z szybszym starzeniem się skóry.
Komórki zombie blokują naturalną regenerację skóry, poprzez przyspieszenie rozpadu kolagenu i elastyny, powodują utratę jędrności skóry, pogłębianie się zmarszczek, gorszą kondycję skóry.
Senolityki rozpoznają i eliminują komórki zombie.
Liftingujące serum z senolitykami od Slavia Cosmetics – moja opinia
- kremowo – emulsyjna, lekka formuła – szybko się wchłaniają, nie zostawiają tłustej powłoczki
- delikatny, słodkawy zapach
- współgrają z wielowarstwową pielęgnacją skóry – po nałożeniu dobrze jest , odczekać 10 minut zanim nałożymy krem
- to prawdziwa bomba innowacyjnych i zaskakujących składników – zawiera aż 20 składników aktywnych i promotory przenikania (wzmacniają działanie w głębszych warstwach skóry)
- efekty (serum stosowałam wyłącznie na noc): nawilżenie, zwiększona sprężystość, elastyczność (to zwraca moją uwagę szczególnie podczas wykonywania pielęgnacji), poprawa szybkości regenerowania się , uczucie większej gładkości skóry
Czy po zużyciu całego opakowania widzę efekty?
Tak. Czuć to w strukturze skóry, przy jej dotyku, podczas aplikacji produktów do pielęgnacji, w tym jak się regeneruje po różnych niespodziankach.
Moje obserwacje:
Myślę, że jest to serum, którego działanie najbardziej dostrzegamy i możemy docenić w dłuższej perspektywie czasu. Doskonały produkt wspierający działania slow – aging. To produkt działający głębiej, stopniowo, inaczej niż popularne kosmetyki jakie znamy.
Tak jak te niechciane zmiany w skórze postępują nieustannie, są naturalnym procesem, który się dzieje od jakiegoś czasu tak też proces zapobiegawczy i naprawczy, jaki się dzieje za sprawą senolityków, potrzebuje czasu, ale jest to inwestycja w przyszłość, czyli lepszy wygląd, strukturę i kondycję naszej skóry. Działamy teraz, ale efekty są nie tylko na teraz, na szybko, na już.
💬 Jestem ciekawa co Wy sądzicie, czy senolityki są dla Was odkryciem, widzicie w nich realny potencjał, czy już je stosowaliście w swojej pielęgnacji?
📍 Zatrzymaj się na chwilę…
Zaciekawił Cię ten wpis?
Daj mi znać w komentarzu i wpadaj tu regularnie, żeby nie przegapić kolejnych treści!
Chcesz więcej?
Kliknij i zaobserwuj mnie na Instagramie – dzielę się tam beauty poradami, informacjami nie tylko o kosmetykach i szczyptą codziennej magii ✨📲
