Viralowa maseczka w kształcie piramidki podbija Instagram i TikToka – mowa o jednominutowej masce z Isany o zapachu kwiatu wiśni. Czy naprawdę działa cuda na włosach, czy to tylko kolejny chwilowy hit z drogerii? Postanowiłam to sprawdzić na własnej głowie i przekonać się, czy efekt „wow” to coś więcej niż tylko dobry marketing. W końcu obietnica lśniących, miękkich i pachnących włosów po minucie brzmi aż za dobrze. W dzisiejszym wpisie dzielę się swoimi wrażeniami i odpowiadam, czy przy okazji zakupów w Rossmannie warto wrzucić do koszyka jednominutową piramidkę maskę z Isany.
Piramidka Isana vs maska Balea – porównanie mini produktów podróżnych do włosów
Podróżne saszetki z maskami do włosów to według mnie swietne rozwiązanie – lekkie, zajmują mało miejsca i są idealne, gdy nie chcemy zabierać całej butelki kosmetyku. Ostatnio wpadły mi w ręce dwie bardzo podobne propozycje: Isana i Balea. Na pierwszy rzut oka różnią się jedynie marką, ale czy na pewno?
Piramidka Isana vs maska Balea – porównanie mini produktów podróżnych do włosów
Co je łączy?
- obie mają identyczną, gęstą konsystencję, która świetnie rozprowadza się po włosach,
- nie spływają podczas aplikacji,
- każda saszetka wystarcza mi na 2 użycia, mimo że mam bardzo długie włosy,
- pachną owocowo i umilają pielęgnację,
- 3,99 zł – jak na produkt podróżny klasyka, jak na produkt do codziennego stosowania to jednak opcja, która do tanich nie należy
1 – minutowa maska piramidka Isana – moja opinia
- zapach: owocowy, przypomina słodkie landrynki,
- emolientowa
- szybka, 1-minutowa
- włosy wygładzone, sypkie, lśniące, dociążone
maska w saszetce od Balea – moja opinia
- zapach: owocowy, bardziej brzoskwiniowy,
- emolientowo – humektantowa
- klasyczna odżywka, do potrzymania chwilę dłużej
- włosy wygładzone, sypkie, lśniące, dociążone
Obie odżywki świetnie sprawdzają się jako ekspresowe rozwiązanie – włosy są gładkie, miękkie i przyjemnie pachnące. Różnica jest subtelna: Isana to szybka, typowo emolientowa opcja, idealna gdy mam mało czasu. Balea daje dodatkowy zastrzyk nawilżenia dzięki humektantom i sięgam po nią, gdy włosy potrzebują czegoś więcej. Jednak jedna z nich sprawdziła mi się odrobinę lepiej i jest to Isana, bo po masce Balea mam wrażenie, że włosy o wiele szybciej zbijają się w takie widoczne grupki, strączki.
💬 Dajcie znać w komentarzu czy mieliście okazję używać tych masek 👇 która z nich jest Waszym faworytem, a może efekt wcale Wam się nie podoba?
📍 Zatrzymaj się na chwilę…
Zaciekawił Cię ten wpis?
Daj mi znać w komentarzu i wpadaj tu regularnie, żeby nie przegapić kolejnych treści!
Chcesz więcej?
Kliknij i zaobserwuj mnie na Instagramie – dzielę się tam beauty poradami, informacjami nie tylko o kosmetykach i szczyptą codziennej magii ✨📲
